poniedziałek, 4 listopada 2013

Ekspresowa wycieczka do Japonii :)

Heeeej :) Chwilowy, blogowy offtop :) 

Nie wiem czy część z Was zauważyła, ale po lewej stronie umieściłam pasek facebook`owy. Także serdecznie zapraszam Was do lajkowania, komentowania, oglądania i czytania :)! 
A teraz zapraszam na główną część dzisiejszego posta. 




W ten cudownie słoneczny, listopadowy poniedziałek chciałabym Was zabrać w szybką podróż do Japonii :) 


Wszystko to za sprawą kosmetyków Dr Irena Eris Spa Resort JAPAN.

Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy to opakowanie - solidne kartoniki skrywające w sobie same dobroci :) 



Na pierwszy ogień chciałabym Wam przedstawić Ujędrniające serum z pyłem opalizującym na dzień. 


Po wyjęciu z kartonika ukazał się plastikowy, ogromny pojemnik zawierający serum.


Zawartość została bardzo dobrze zabezpieczona, a kosmetyk po otwarciu wieczka aż wypływał poza pudełko - pojemnik był wypełniony po same brzegi :)




Podsumowanie:
Plusy:
+ wypełnione po same brzegi serum
+ przyjemny, delikatny, wiśniowo - kwiatowy zapach
+ delikatny, opalizujący efekt
+ nawilża ciało


Minusy:
- kosmetyk niestety pozostawia na skórze film 
- cena! 
- wchłania się dość opornie, trzeba mieć czas, aby go dobrze zaaplikować

Ogólna ocena: 3 / 6

Dr Irena Eris Spa Resort JAPAN 200 ml Ujędrniające serum z pyłem opalizującym na dzień - cena 85 zł
Dostępne w sieci Douglas KLIK



Kolejnym kosmetykiem z linii Spa Resort JAPAN jest Aksamitne mleczko do mycia ciała.






I tym razem zacznę od plusów :)

Plusy:
+ cudowny zapach! który długo utrzymuje się na skórze
+ świetnie nawilża skórę podczas mycia ciała
+ ma kremową konsystencję, która dobrze rozprowadza się po skórze :)
+ wydajność!

Minusy:
- dozownik! odkręcana nakrętka przy kosmetykach do mycia to dla mnie prawdziwa zmora...

Ogólna ocena: 4 / 6

Dr Irena Eris Spa Resort JAPAN 200 ml Aksamitne mleczko do mycia ciała - cena 45 zł
Dostępne w sieci Douglas KLIK




Miałyście już okazję używać kosmetyków z tej linii ? A może macie w planach ich zakup :)?





Kosmetyki Dr Irena Eris Spa Resort JAPAN udało mi się wygrać w konkursie organizowanym na profilu facebook Perfumerii






środa, 30 października 2013

Nowa odsłona, czyli Zła Kobieta odeszła w dal a Holineczka wita :)!

Witajcie! 



Jak widać sporo się pozmieniało w tym moim blogowym kąciku :) 
Zastanawiałam się dlaczego umknęła mi istota blogowania i doszłam do wniosku, że to miejsce nie było do końca moje. I w ten sposób wpadłam na pomysł diametralnej zmiany. 


Zła Kobieta odeszła w dal.


Holineczka wchodzi do gry :) !


A dlaczego własnie Holineczka? Od wielu lat istnieję w świecie wirtualnym i tak właśnie nazywana jestem przez znajomych z tego kręgu.

Mam nadzieję, że szybko przyzwyczaicie się do zmiany. 

Jak podoba Wam się nowy wygląd? 

Pozdrawiam i całuję :) 

Mam nadzieję, że będziecie mnie chętnie odwiedzać :)! 


Holineczka, czyli dawna Zła Kobieta

czwartek, 25 lipca 2013

Parę informacji :)

Hellou :)

Ostatnio zastanawiałam się co powoduje, że wśród tylu chęci do prowadzenia bloga notki pojawiają się tak rzadko.

Odpowiedź się odnalazła szybciej niż sądziłam.

Tak więc chcę by to miejsce było bardziej 'moje' :)

także na dniach czeka mój kochany zakątek ' blog makeover ' :)

mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu! ;)



Całuję :) :*

niedziela, 30 czerwca 2013

Color Whisper 530 :)

Hej ;) 

Przybywam do Was z kolejną recenzją.
Tym razem wybór padł na nowość od MNY szminkę 

Color Whisper 530 Who wore it red - er.

Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy to 'landrynkowe' opakowanie, które mimo tego, że wygląda naprawdę uroczo nie daje żadnej informacji na temat firmy czy nazwy produktu.






Tu nastąpiło moje kolejne zdziwienie - chyba pierwszy raz miałam tak, że kolor z 'naklejki' która zawiera numer koloru oraz jego nazwę rzeczywiście zgadza się z kolorem ukrytym we wnętrzu opakowania :)

Nie byłam przekonana do tego koloru, jednak zmieniłam zdanie po tym, gdy nałożyłam go na usta.

A prezentuje się tak:



Nie jest źle, prawda ;) ?

A teraz kilka moich spostrzeżeń. 
Szminka Color Whisper ma konsystencję bardziej przypominającą żelowy błyszczyk. Pięknie pokrywa usta i mogę powiedzieć, że mam wrażenie jakby się w nie 'wtapiała'. Nawilża usta, ma neutralny zapach (co akurat bardzo mnie cieszy :)), utrzymuje się na ustach mimo picia i jedzenia.

Mogę powiedzieć, że Color Whisper pozytywnie mnie zaskoczyła! Nie spodziewałam się takiego efektu i już zastanawiam się czy nie sprawić sobie kolejnej szminki z tej kolekcji :)


Miałyście już okazję przetestować MNY Color Whisper? Jeżeli nie, sięgnijcie po nią bo naprawdę warto! :)


Pozdrawiam :)!


ps. Zapraszam Was do śledzenia mnie na Bloglovin KLIK KLIK!


sobota, 22 czerwca 2013

Apocalips`a? :)

Hej :)! 
Witam Was w pierwszą letnią sobotę :)
Dzisiaj mam przygotowaną recenzję Rimmel Apocalips  odcień 102 Nova 
Zakupiłam go podczas Rossmannowych wyprzedaży kolorówki, w sumie pod wpływem recenzji, które miałam okazję czytać na wielu blogach :)


Tak więc ostatniego dnia promocji, wybrałam się na ostateczne starcie...
I nie mogąc się zdecydować na kolor... wzięłam 'pierwszy lepszy' :D



Rimmel Apocalips określany jest jako lakier do ust. Oprócz intensywności szminki łączy w sobie równieć delikatny połysk. 

A teraz kilka zdjęć :)




Aplikator ma 'wyżłobiony' rowek, w który nabierana jest odpowiednia ilość naszego 'lakieru' :)





Muszę powiedzieć, że pierwsza rzecz jaka mnie zaskoczyła to to, że kolor testowany na dłoni identycznie prezentuje się na ustach. Równomiernie je pokrywa, jest intensywny. Usta wyglądają na nawilżone i rzeczywiście takie są.
Jeżeli chodzi o trwałość, jest naprawdę dobra! 

Jestem naprawdę zadowolona z zakupu :)!


A Wy? Macie swoją Apocalips`ę ;) ?


Follow my blog with Bloglovin